Najdroższy Picasso !

  W poniedziałek (11.05.15) na aukcji w domu Christie’s w Nowym Jorku został sprzedany obraz olejny Pabla Picassa „Kobiety z Algieru” z 1955 r. Osiągnął rekordowa cenę 179,365 mln dol. Tym samym stał się najdroższym obiektem malarskim na rynku.

         Kobiety z Algieru, 1955

   Ocenę subiektywną obrazu, jak zwykle, pozostawiam odbiorcom.
Moja jest co najmniej letnia, ponieważ nie lubię kubizmu. Nie lubię, nie podoba mi się, nie rozumiem. Gdybym miała wskazać, co w tym obrazie fascynuje odpowiedziałabym chyba niczym typowy facet – cycki. A zatem cycki +Picasso. Bo jak wiemy, w aukcjach liczy się nazwisko. W końcu inwestuje się w Sztukę, nie w no names!

Co kieruje ludźmi, że wydają takie kwoty?
Można zbierać różne rzeczy. Buty, biżuterię, zegarki, samochody, znaczki, fotografie, meble antyczne, perfumy, ubrania od znanych projektantów, wille na tropikalnych wyspach, wyspy w Dubaju, ręcznie robione wieczne pióra i cygara rolowane na gorących udach Kubanek. No, to czemu nie obraz? A jeśli obraz – to jaki? Nie za duży, bo to niewygodne w przewozie i trudność przy pokazywaniu. Nie za mały – bo można przeoczyć, zbagatelizować. Taki ok. 1mx1,5m będzie w sam raz. Koniecznie z gorącym nazwiskiem, takim, które zawsze ma wzięcie, a nie trafiają się takie często na publicznych aukcjach. A może chodzi wyłącznie o pranie brudnych pieniędzy, bo i takie głosy pojawiają się w komentarzach…

Czy kupiec jest znawcą sztuki? Zapalonym amatorem? Może „zbiera pikassy”? Może to tylko inwestycja, nic więcej?
Dlaczego tak się nad tym zastanawiam i łamię głowę? Bo mimo całej miłości do malarstwa siedzi we mnie mały Szkot, który załamuje ręce i pyta, jak można tyle pieniędzy wydać na zamalowane płótno… Najwyraźniej u mnie cena piękna ma jednak swoje granice.

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.