Wiedźmin

darmowy hosting obrazków

  Niebawem w sklepach pojawi się trzecia część gry z serii Wiedźmin – Dziki Gon. A mnie ostatnio kusi gdzieś w głębi żeby jeszcze raz przeczytać sagę.

 Wiedźmin urodził się w 1986 roku. Wystąpił (w formie opowiadania) na konkursie magazynu „Fantastyka”, gdzie zajął trzecie miejsce. Tatuś – Andrzej Sapkowski – początkowo nie był za bardzo przekonany do kontynuacji tej historii. Geralt jednakoż istniał już i spokoju nie dawał ;)

  Na przełomie lat 80/90. powstał cykl opowiadań. Burzliwym przygodom Geralta z Rivii na tle niejako zawodowym, towarzyszył wątek miłosno-erotyczny z piękną, acz kąśliwą magiczką Yennefer. Oraz niemniej burzliwe dokonania barda – erotomana (zarówno gawędziarza jak i praktyka) Jaskra. Świat wiedźmina rozrastał się. Zamiast zamykać w opowiadaniach – rósł i potężniał. Nabierał wyrazistości. Domagał się czegoś większego, niż krótka forma. Uzupełniał się o detale, o polityczne rozgrywki, o problemy społeczne, głównie na tle terytorialnym i rasowym.

  W tym otoczeniu obserwujemy codzienne wiedźmińskie zmagania z potworami, przez co rozumiem piękne i dynamiczne sceny walki. I całkiem zwykłe, acz pełne humoru przygody dnia powszedniego.

  W sadze Sapkowskiego znajdziemy wszystko. Jest trzon powieści i całe mrowie wątków dodatkowych. Jest przygoda, wartka akcja, dynamizm. Są polityczne intrygi i przekrój przez psychologię postaci. Jest miłość i erotyzm. Są momenty zadumy i fragmenty niepohamowanego humoru. Jest świat tak realny, jak nasz własny.

darmowy hosting obrazków

  Z zasady nie lubię powieści fantasy, nie przekonuje mnie ten gatunek. Saga wiedźmińska jest wyjątkiem, ta rzeczywistość jest tak namacalna, że czytając nie myśli się o szufladkowaniu gatunku.

  Jednocześnie polecam Wiedźmina wszystkim fanom „Gry o Tron”. Podejście do tworzonego świata w przypadku serialu jest podobne, Westeros jest miejscem zbudowanym równie misternie, co świat Geralta. Może mniej tam magii, ale z pewnością nie mniej polityki, ani zawrotnej akcji. Nawiasem mówiąc, sagi Martina nie czytałam; jako się rzekło, nie przepadam za fantasy i zwyczajnie nie przyszło mi do głowy, że amerykanin mógł stworzyć coś równie dobrego, jak świat Sapkowskiego ;) Jest to jeden z niewielu wypadków, gdy nie znając oryginału, oglądam adaptację. Nie wykluczam, że gry serial się skończy, czegoś mi w życiu zabraknie i wtedy sięgnę po książki.

 darmowy hosting obrazków

≈≈≈

darmowy hosting obrazków

A wracając do Wiedźmina, początek stanowią dwa tomy opowiadań (w dużym stopniu humorystycznych, warto przeczytać, nawet nie mając w planach sagi):

Miecz Przeznaczenia 1992

Ostatnie życzenie 1993

Saga właściwa:

Krew elfów 1994

Czas pogardy 1995

Chrzest ognia 1996

Wieża Jaskółki 1997

Pani Jeziora 1999

  W tomie opowiadań Coś się kończy, coś się zaczyna (2000) są zawarte dwa tylko kawałki nawiązujące do cyklu, z czego jeden -tytułowy- można potraktować jako alternatywne zakończenie sagi. Dlatego sugerowałabym czytanie na samym końcu.

Jako ostatni powstał:

Sezon burz 2013

  Ostatni tom powstał długo po cyklu właściwym i długo po tym, jak jego autor zarzekał się, że nigdy więcej… (Osobiście zawsze czułam, że będzie znacznie więcej, oby tylko ilość nie popsuła w końcu jakości.) Nawiązuje do wczesnych przygód Geralta i spokojnie można go czytać w tak zwanym międzyczasie, gdzieś pomiędzy I a III tomem sagi. Lub też na końcu, jak komu wygodnie.

  Pisząc o książkach nie mogę nie wspomnieć o nawiązaniach i adaptacjach.

Mały, prywatny apel:

NIE OGLĄDAĆ FILMU !!!

  – polskiego stworzonego na podstawie wczesnych opowiadań.
darmowy hosting obrazków

  Przygotowanie do filmu było jak trzeba. Aktorzy dobrani wprost genialnie i to spośród dobrych, doświadczonych aktorów, a nie tfu! celebrytów. (Osobiście dla mnie Geralt zawsze będzie miał twarz Żebrowskiego, a Żebrowski Geralta.) Do tego Grażyna Wolszczak jako Yennefer, Agata Buzek jako Pavetta, Andrzej Chyra, Daniel Olbrychski, Anna Dymna. Muzykę stworzył Grzegorz Ciechowski. Cudowne plenery Gór Świętokrzyskich. I dupa, proszę państwa! To się nie mogło nie udać, zatem się nie udało, chciałoby się rzec. Film jest zwyczajnie beznadziejny, tak samo zresztą jak mini serial ciągnący się na fali popularności. Pierwszym, ale też jednym z głównych, grzechem jest moim zdaniem umieszczenie Zamachowskiego w roli Jaskra. Podtatusiały, łysiejący, niski facet, lekko zasapany (mimo sympatii i szacunku – takie są realia) w roli młodego! wysokiego! przystojnego! szybkiego jak iskra, amanta. Litości, proszę… A dalej główne grzechy polskich filmów, dźwięk, którego nie słychać, gdy ktoś rozmawia, ale dudni na całego, gdy muzyczka leci w tle. Montaż (a może reżyseria?), który sprawia, że w jednej scenie wszystko się ciągnie leniwie, w następnej akcja leci, że nie wiadomo, o co chodzi, a w jeszcze innej zasapani ludzie pędzą w środku pogoni, chociaż widać, że startowali do sceny metr przed zakrętem… I do tego pożal się Boże, efekty specjalne…

darmowy hosting obrazków  Film jest zwyczajnie zły.

  Muzyka jest dobra. Zwłaszcza w pamięci zostanie motyw przewodni w wykonaniu Gawlińskiego:



  Powstał również krótki cykl komiksów autorstwa Polcha i Parowskiego, dla miłośników historii w obrazkach (więcej o komiksach – w przyszłości).

darmowy hosting obrazków

   No i gry. Bez wątpienia najbardziej przyczyniły się do upowszechnienia wiedźmińskiego świata. Nie jestem graczem (jeszcze, ach ten brak czasu…), więc raczej trudno mi się wypowiadać na ten temat. Z pewnością zachowana została pewna oś w postaci Geralta z całym jego wiedźmińskim wsparciem i profesją. Fabuła nawiązuje do książek, ale dość luźno; umiejscawia się tak, żeby zostawić spory margines dla gracza i kreowania dalszych losów bohatera. Skupiono się na zachowaniu klimatu przedstawianego świata i stworzeniu ciekawej, wciągającej fabuły. Recenzenci zachwalają zgrabną rozgrywkę i efektowną oprawę wizualną. Dorzucę, że film promocyjny pierwszej części został stworzony przez Tomka Bagińskiego, mocno zaostrza apetyt na granie. A na marginesie – popularność gry sprawiła, że nie tylko Geralt osiągnął status osoby rozpoznawalnej przez gawiedź. Nie mniejszym zainteresowaniem cieszyła się swego czasu inna postać tego uniwersum – Triss Merigold, która jako nieliczne postaci nierzeczywiste – doczekała się okładki poczytnego pisma ;)

darmowy hosting obrazków

  A fani – po prostu grają! I sądząc po wynikach sprzedaży – jest ich naprawdę sporo. I zapewne dzielą się na dwie grupy – tych, którzy grają, bo już czytali i tych, którzy … cóż, może się kiedyś oderwą od ekranu i przeczytają ;)



darmowy hosting obrazków  ≈A≈

4 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.